Czas na naturalną pielęgnację! Wcierki na porost włosów i zahamowanie wypadania (przepisy)

Dziewczyny,

tematem dzisiejszej notki są wcierki na wypadanie i porost włosów, a uściślając przyspieszające porost oraz hamujące nadmierne wypadanie. Czasami wspominałam o nich przy okazji tematu pielęgnacji włosów, ale nie zebrałam się wcześniej na zrobienie jednego, porządnego i wyczerpującego wpisu na ten temat. Nadrabiam.

Skąd pomysł, żeby sięgnąć po wcierki do włosów?

Pamiętam jak dzisiaj ten moment, kiedy po prysznicu wyciągnęłam z odpływu całą garść moich splątanych włosów. Po jednym myciu! To była moja osobista tragedia, bo wtedy już zaczynałam się interesować pielęgnacją włosów i wydawało mi się, że poniosłam jakąś klęskę. Dzisiaj wiem, że pierwszy lepszy sposób na wypadanie włosów nie dałby wtedy rady, bo winne były zawirowania hormonalne. Suplementy się nie sprawdziły, zmiana pielęgnacji na delikatniejszą i bogatszą w substancje odżywcze też nie poskutkowała, natomiast olejki były wówczas zbyt ciężkie. Uratowały mnie wcierki do włosów – rewelacyjne, naturalne, skuteczne, najlepsze!!

Wcierki do włosów bywają nazywane tonikami, ponieważ wyrównują pH skóry głowy, łagodzą podrażnienia i dostarczają niezbędnych witamina i minerałów. To bogactwo ziół, naturalnych olejków, ekstraktów roślinnych i innych naturalnych składników.

Domowe wcierki do włosów czy gotowe produkty?

Nie jestem zwolenniczką drogeryjnych kosmetyków, dlatego mój pierwszy post na temat wcierek dotyczy właśnie tych naturalnych, robionych samodzielnie. Moje stanowisko ma swoje uzasadnienie. Dobra wcierka do włosów musi być naturalna, ponieważ wcieramy ją (jak zresztą wskazuje nazwa) w skórę głowy, którą bardzo łatwo podrażnić itd. Jak dla mnie to domowe wcierki na wypadanie i porost włosów są lepsze, ponieważ są naturalne. Gotowe kosmetyki bardzo często zawierają alkohol, czyli składnik, który ułatwia wchłanianie składników aktywnych, ale jednocześnie może przesuszać i podrażniać. W skrajnych przypadkach wcierka do włosów z alkoholem może wzmóc wypadanie włosów, zamiast je zmniejszyć!

Oto przepisy na najlepsze wcierki do włosów, które sama często stosuję.

• Wcierka na wypadanie włosów z kozieradki. Bardzo skuteczna, ale jednocześnie wyjątkowo śmierdząca. Łyżeczkę zmielonych ziaren kozieradki należy zalać szklanką wrzątku i parzyć przez kwadrans. Zaparzana kozieradka pachnie trochę jak lubczyk albo po prostu rosół. Wywar z kozieradki należy wcierać w skórę po ostygnięciu. Polecam sobie wcześniej zaplanować, kiedy zastosujemy tę wcierkę, bo z tak „pachnącymi” włosami lepiej nie przyjmować gości. Na szczęście zapach znika po standardowym myciu włosów.

• Wcierka na porost włosów z cebuli. Kolejny śmierdziuch, ale równie skuteczny. Jak zrobić wcierkę do włosów z cebuli? Przepis jest bardzo prosty. Tym razem nic nie trzeba gotować. Wystarczy zetrzeć cebulę na tarce i wycisnąć z niej sok przez drobne sitko lub gazę. Jak ktoś ma sokowirówkę to sprawa ułatwiona, ale pamiętajcie, żeby potem dobrze wyczyścić sprzęt i zniwelować zapach. Taka wcierka do włosów powinna być wmasowywana w skórę głowy przynajmniej na 2 godziny przed ich myciem.

• Cytrynowa wcierka do włosów ma trochę mniejszy wpływ na porost włosów i nie zahamuje tak dobrze łysienia, ale… pachnie o niebo lepiej i jest rewelacyjna na włosy przetłuszczające się. Do tego bardzo łatwo można ją przygotować, bo wystarczy wycisnąć do szklanki sok z połówki świeżej cytryny i rozrobić go z taką samą ilością wody. To wcierka do włosów, którą wyjątkowo stosujemy po myciu. Niewielką ilość nabieramy na dłonie, wmasowujemy w skórę głowy i nie spłukujemy. Po chwili powinna się wchłonąć, zapewniając włosom dłuższą świeżość.

• Rewelacyjne działanie ma również wcierka do włosów ze skrzypu i pokrzywy. Stosowana regularnie zapobiega wypadaniu włosów i gwarantuje szybszy wzrost. Bez zapachu warzywnego bulionu, co ważne! Do przygotowania tego domowego kosmetyku potrzebujemy po łyżeczce świeżego lub suszonego skrzypu oraz pokrzywy. Zioła zalewamy wodą, podgrzewamy przez 15 minut, a następnie studzimy i odcedzamy. Tak przygotowaną wcierkę aplikujemy na skórę głowy codziennie przed lub po myciu włosów.

• Ostatnia propozycja to wcierka do włosów z siemienia lnianego. Ten składnik może uratować nas, kiedy nasza skóra głowy będzie podrażniona i przesuszona z powodu np. niewłaściwego szamponu lub nieodpowiedniej odżywki. Siemię lniane nie tylko złagodzi podrażnienia i zniweluje suchy łupież, ale również zapobiegnie wypadaniu włosów. Bierzemy łyżeczkę siemienia, zalewamy połową szklanki wody i gotujemy na małym ogniu przez kilka minut. Przecedzamy, studzimy i stosujemy zupełnie tak, jak każdą inną wcierkę. Najlepiej przed myciem włosów.

Uff… to już wszystkie wcierki na wypadanie i porost włosów, które chciałam omówić. Nie wykluczam, że w przyszłości będę uzupełniała tę listę o kolejne przepisy. Być może zrobię też osobny wpis z recenzjami gotowych wcierek do włosów. Zobaczymy, co czas przyniesie. Tymczasem korzystajcie z powyższych przepisów i dzielcie się swoimi opiniami, pytaniami. Które wcierki na wypadanie i porost włosów sprawdziły się u was?

Buziaki!